13:05

O'HERBAL SZAMPON DO WŁOSÓW SUCHYCH I ZNISZCZONYCH Z EKSTRAKTEM Z LNU

... czyli recenzja szamponu, o bardzo skrajnych opiniach.


O produktach do włosów; maskach, odżywkach i szamponach O'herbal, słyszał chyba już każdy, chociaż trochę wciągnięty w tematykę świadomej pielęgnacji. Charakteryzują je ciekawe kompozycje składników, również te naturalnego pochodzenia, które wspierają porost włosów i wzmacniają cebulki. W teorii to ideały do pozimowej pielęgnacji. Chyba z tego względu, szampony tej firmy zyskały miano delikatnie oczyszczających, ale czy faktycznie analiza składu to potwierdza? No niekoniecznie... Ja sama przez długi czas tak myślałam, jednak jaka jest cała prawda o tym kandydacie, dowiecie się z tej recenzji zaraz sami.


Jak zwykle, zacznijmy od sprawdzenia krok po kroku, składu tego kosmetyku.

Skład: Aqua (woda), Sodium Myreth Sulfate (czyli SMS, pianotwórczy emulgator, substancja myjąca), Cocamidopropyl Betaine (pianotwórczy emulgator, łagodna substancja myjąca pozyskiwana na bazie oleju kokosowego**), Sodium Lauryl Glucose Carboxylate * (łagodna substancja myjąca), Lauryl Glucoside* (łagodna substancja myjąca), Lauryl Hydroxysultaine (pianotwórczy środek o działaniu antystatycznym), Glycereth-2 Cocoate (łagodny środek zagęszczający i pianotwórczy pochodzenia roślinnego, toksykologicznie przyjazny środowisku), Linum Usitatissimum Seed Extract* (olej z nasion lnu, emolient tzw. tłusty), Olive Oil Glycereth-8-Esters (emolient pozyskiwany z oliwy z oliwek), Hydrolyzed Milk Protein (humektant, hydrolizat protein mleka, nawilża, kondycjonuje - zmiękcza i wygładza, pianotwórczy), Lauryl Lactate * (emolient, może wnikać w głąb naskórka, na skórze rozkłada się do kwasu mlekowego, pośrednio nawilża i kondycjonuje – odżywia i zmiękcza ), Cocamide MEA (łagodna substancja myjąca pozyskiwana na bazie oleju kokosowego, emulgator), PPG-3 Caprylyl Ether (naturalny środek kondycjonujący włosy, o działaniu podobnym do silikonów), Polyquaternium 10 (antystatyk, poprawia rozczesywalność), Disodium EDTA (konserwant), Citric Acid (kwas cytrynowy, konserwant naturalnego pochodzenia), Glycerin* (gliceryna, odżywia, łagodzi podrażnienia skóry, nadaje połysk, chroni skórę przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych), Parfum (zapach), Phenoxyethanol (konserwant), Ethylhexylglycerin (konserwant), Potassium Sorbate (konserwant), Sodium Benzoate (konserwant), Sorbic Acid (konserwant), Coumarin (składnik kompozycji zapachowej)
**jeśli nie występuje w składzie z SLS, nie ma tendencji do przesuszania

Analiza składu: trzy słowa - Sodium Myreth Sulfate. Dlaczego o szamponach O'herbal mówi się zatem jako o delikatnie myjących, jeśli już na drugim miejscu w składzie ma mocno oczyszczającą substancję? Nie wiem, ale z tego powodu, szamponu do codziennego oczyszczania nie stosowałam i nie polecam. Poza tym, na końcu sporo konserwantów. Jednak, reszta składu bogata i satysfakcjonująca. Przynajmniej w teorii.







Ostatnio, nieustannie poszukujemy z Gosią delikatnego szamponu (czyli takiego bez sls, sles itp. w składzie), który mógłby dorównać naszemu absolutnemu hitowi, jakim nieprzerwanie jest szampon Kozie Mleko z firmy Biały Jeleń. Często wspominałyśmy już na jego temat, najczęściej właśnie na blogu, ale jeśli jeszcze nie wiecie o czym konkretnie mowa, to zapraszamy Was do zapoznania się z recenzją LINK TU. Koniecznie przeczytajcie, bo nie ma co kryć, są to same peany i cześć oddana mu, w każdym zdaniu, na co całkowicie zasługuje. Ale kiedy jest się włosomaniaczką z szybszym przetłuszczaniem i myje się włosy codziennie (Gosia) czy nawet co 2 czy 3 dni (Pola), to po pierwsze warto jednak za mocno skóry głowy nie przyzwyczajać do jednego składu, bo efektywność produktu wtedy spada, a po drugie, tak po prostu, człowiek ma ochotę na jakąś zmianę. Z ostatniej recenzji szamponu Vianek Odżywczy LINK TU, wiecie, że szybko musiałam kupić coś nowego, a ponieważ i tak już około miesiąca czaiłam się wokół O'herbal to postanowiłam zaryzykować z kilkoma ich kosmetykami, Miałam przyjemność Was poinformować o tym w haul'u zakupowym, do którego LINK TU. Dzisiaj, jak już po tytule widzicie na pierwszy ogień idzie recenzja szamponu z serii z lnem. Również swoje testy tej serii zaczęłam właśnie od niego, a to z jednego i podstawowego powodu - właśnie ze względu na kuszące właściwości jakie posiada len. Zamawiając go, niestety nie zrobiłam analizy składu, ale ja nie odeszłam w 100% od silnie oczyszczających szamponów i raz na 1,5 tygodnia nadal takich używam.


Len działa w kosmetykach nawilżająco, jest to roślina delikatna i przyjazna dla skóry. Cała kompozycja szamponu ma jasny kolor, nie zagrażający przyciemnianiu włosów blondynkom, zatem czego mogłyby chcieć więcej od życia, do gruntownego oczyszczenia moje włosy... teoria i praktyka, niestety, nie zawsze idą w parze. Po zużyciu 1/4 opakowania kosmetyk odstawiłam go raz na zawsze, bo gdyby tylko moja głowa mogła, płakałaby na jego widok. Żeby jednak nie popaść w totalnie subiektywne spojrzenie na ten szampon, oddałam go do testów mamie, by przekazała mi swoją opinię, zanim zasiądę do pisania recenzji dla Was. Mama - również blondynka, tak jak ja, posiada włosy z tendencją do plątania. Różni nas natomiast wrażliwość skóry głowy. Moja jest delikatniejsza i bardziej skłonna do podrażnień. Otóż werdykt nasz jest jednak jeden i stanowczy - obie nie lubimy tego szamponu.

Główne minusy:
U mnie :
Włosy się po nim szybciej przetłuszczały
Wysuszał skórę głowy
Wywoływał „swędziawkę”
Powodował wysyp małych krostek

U mamy
Plątał włosy

Neutralne:

Nie nawilżał nie wysuszał włosów (mimo lnu i oliwy z oliwek w składzie)

Plusy:
Pojemność
Zapach: ziołowy, nie apteczny, naprawdę przyjemny
Moich włosów nie plątał
U mamy nie powodował wysuszenia skóry

Podsumowując....U mnie minusów jest znacznie więcej, ale obu nam trudno go jakoś szczególnie pochwalić. Ostatecznie, jest to jednak straceniec, który posłuży mi do mycia pędzli i gąbeczek do makijażu. Jeśli chcecie poczytać na ten temat więcej, również wyczerpałam go niedawno na blogu, więc jeśli macie problem, by usunąć trudny do zmycia zaschnięty, długotrwały podkład, to listę produktów oraz instrukcje znajdziecie LINK TU. Ten szampon bezapelacyjnie trafia na moją czarną listę, zadecydowały o tym: moja wrażliwa skóra głowy oraz poplątanych włosy mojej mamy.

Czy kupię ponownie: Zdecydowanie nie
Cena: ok. 20 pln / 500 ml

Polećcie Nam koniecznie jakieś nawilżające szampony bez silnych środków myjących w składzie. No i dajcie znać, co lubicie (a co nie) z O'herbal.

12 komentarzy:

  1. Ja dzis zakupiłam Biolaven <3 jestem pełna nadzei.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo! Będziemy go zapewne recenzować, bo właśnie gości u Gosi w łazience, ale jesteśmy baardzo ciekawe czy Wy się polubicie. Daj znać :)

      Usuń
  2. Kompletnie nie znam tej marki, ale po tym tekście jeszcze się wstrzymam z poznaniem ;)
    Też jestem fanką kosmetyków firmy Biały Jeleń. Nie znam się na składach, ale moje włosy same decydują, czego chcą - i ich się zawsze słucham :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od jakiegoś czasu można je dostać już stacjonarnie. Na blogu pojawią się jeszcze recenzje masek, odżywek i szamponów, więc jeśli nas obserwujesz, trafisz też na opinie o innych produktach, a już zdradzę, że nie są sobie równe.

      Usuń
  3. U mnie także takie szampony sprawdzają się jedynie do mycia pędzli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie zrobił kandydat furory. Jestem w trakcie końcowych testów maski i odżywki z tej serii i tutaj już jest inna historia na szczęście.

      Usuń
  4. To u mnie tez by się nie sprawdził...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz włosy rozjaśniane, cienkie, plączące się lub skłonność do przesuszania od ziołowych składów, to nie polecam, bo ten nie dał rady. Takim włosom polecam "zainwestować" 8 pln w Biały Jeleń Kozie Mleko, który jest bez silnych substancji myjących i można myć nim włosy bez problemu nawet codziennie :)

      Usuń
  5. kiedyś też koło niego chodziłam (chociaż nie jestem pewna czy to ta wersja) ale jakoś go nie kupiłam mimo, że kusił ogromnie! Teraz wiem, że już w mojej łazience raczej nie zagości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też byłam pozytywnie nastawiona na niego. Wiadomo, czasem jest tak, że skóra ma zły czas i coś przesuszy, coś pójdzie źle, więc nie chciałam go skreślić, ale jak już druga głowa testuje kilka razy i mówi, że więcej go nie chce używać, to już nie mogę polecić. Mam jeszcze inne produkty O'Herbal, więc będę sprawdzać, czy coś mogłoby się u kogoś sprawdzić, czy zbyt dużo minusów, jak w tym przypadku, by komukolwiek polecić.

      Usuń
  6. Polecam produkty z Vianka, są naturalne i bardzo dobre :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, składy ma świetne. Niestety szampon Vianek Odżywczy, zrobił jeszcze większe szkody dla moich włosów i skóry głowy niż ten, ale cieszę się, że komuś przypadł do gustu i nie musi go zużywać do mycia pędzli :D

      Usuń

Copyright © 2014 Blond Hair Affair , Blogger