17:00

WŁOSY WYSOKOPOROWATE, ŚREDNIOPOROWATE, NISKOPOROWATE - CO TO ZNACZY

WŁOSY WYSOKOPOROWATE, ŚREDNIOPOROWATE, NISKOPOROWATE - CO TO ZNACZY

...czyli jaki określić swoją porowatość i dobrać odpowiednią pielęgnację


W dzisiejszym poście podpowiadamy jakie korzyści płyną z rozpoznania i zdefiniowania swojego typu włosa. Nie jest to trudne, a ma spore znaczenie przy wyborze kosmetyków i rodzaju oleju. Pielęgnacja to podstawa, warto zatem wybierać świadomie. 
Jak to zrobić? Poniżej kilka wskazówek, czym się kierować, by cieszyć się coraz bardziej zadbanymi i zdrowszymi włosami każdego dnia.


Kluczową sprawą w zbilansowanej pielęgnacji włosów jest określenie poziomu ich porowatości. Im jest on wyższy, tym bardziej otwarte będą łuski naszego włosa, co niesie za sobą szereg konsekwencji. Na wysoką porowatość włosów wpływają zabiegi chemiczne np. koloryzacja, trwała ondulacja, a także zbyt częste traktowanie ich wysoką temperaturą m.in. lokówki czy prostownicy, czyli podsumowując: wszystko to, co je niszczy.


porowatość włosów


Dwa poniższe testy pomogą określić Wam stopień porowatości włosów. Najlepiej jednak rozpoznacie ją dzięki uważnej obserwacji, na co dzień.

Test #1
Przeciągnij palcami po całej długości włosa zaczynając od końcówki w kierunku cebulki. Włosy niskoporowate są idealnie gładkie, a przy włosach wysokoporowatych wyczujesz pod palcami nierówności. Twoje włosy są gładkie bliżej nasady, a chropowate na końcach? To dlatego, że włos nie zawsze jest w identycznej kondycji na całej swojej długości.

Test #2
Do szklanki wlej wodę o temperaturze pokojowej. Na powierzchni wody połóż delikatnie swój włos – nie wrzucaj go, ani nie zanurzaj. Po 5-10 min sprawdź, gdzie się znajduje: włos niskoporowaty będzie blisko powierzchni wody lub nadal będzie się na niej unosił, średnioporowaty opadnie na poziom, mniej więcej, do połowy poziomu wody, a wysokoporowaty będzie blisko,a nawet opadnie na dno szklanki.


Poniższe grafiki przybliżą Wam charakterystykę oraz podstawową pielęgnację dobraną do porowatośći.

pielęgnacja włosów wysokoporoawtych




pielęgnacja włosów średnioporowatych


pielęgnacja włosów niskoporowatych



Jako posiadaczki włosów wysokoporowatych, których stan polepsza się, (na szczęście) dzięki regularnej i odpowiednio dobranej pielęgnacji, używamy i recenzujemy zarówno produkty proteinowe, emolientowe i humektantowe więc każdy znajdzie tu coś dla siebie.

A Wy? Jakiej porowatości są Wasze włosy? Pielęgnujecie je odpowiednio?

P. & G.

16 komentarzy:

14:16

VIANEK ODŻYWCZY SZAMPON

VIANEK ODŻYWCZY SZAMPON

... czyli zdziwienie jako pierwsze wrażenie.


Stosowanie szamponów bez sls jest delikatnym sposobem na oczyszczenie naszej skóry głowy i upodobało go sobie już wiele osób, a liczba zwolenników ciągle rośnie. Ten kandydat zapewne urzeknie Was swoim zapachem. Vianek odżywczy pachnie jak brzoskwiniowy kisiel, ma kolor brzoskwiniowego kisielu, ale jak wykonuje swoje główne zadanie, dowiecie się z tej recenzji. Czytajcie dalej.


6 komentarzy:

13:55

ISNANA ŻELE POD PRYSZNIC ROSSMANN

ISNANA ŻELE POD PRYSZNIC ROSSMANN

... czyli tania kąpiel od Rossmann.


Isana, będąca marką kosmetyków przynależną do sieci drogerii Rossmann, proponuje klientom produkty w rozsądnej cenie. Dzisiejsi kandydaci na tapecie - żele pod prysznic. Mają kolorowe, poręczne butelki, spory wybór wariantów zapachowych; soczyste owocowe i te bardziej kremowe, standardowe pojemności. Po co sięgnąć stojąc przed półką?



11 komentarzy:

16:57

OCEANIA AROMATIC ŻEL POD PRYSZNIC BIEDRONKA

OCEANIA AROMATIC ŻEL POD PRYSZNIC BIEDRONKA

... czyli tania kąpiel od Biedronki.

Czasem jest tak, że na koniec pieniędzy zostaje jeszcze dużo miesiąca. Czasem tak, że po prostu nie chcemy wydawać większych kwot na żele pod prysznic, czy płyny do kąpieli w wannie. Uwielbiam tego rodzaju kosmetyki i nadużywam ich; zawsze wyleję trochę więcej niż potrzeba. Jednak jestem w tej grupie osób, które nie muszą mieć w łazience żelu za 20 zł i więcej, żeby być czystą i szczęśliwą. Dzisiaj o żelach z Biedronki za 3 zł o pojemności 500 ml. Który wybrać i czy w ogóle warto?


Czasem tak niska cena kosmetyku wzbudza we mnie wątpliwości. Patrzę na niego i myślę "podejrzanie tanio". Potem analizuję, czy gdyby się nie sprawdził, będę w razie czego, miała co z nim zrobić i biorę lub nie. Z żelami na szczęście jest tak, że jeśli zawiodą, zawsze mogą stać się mydłem do rąk w łazience, czy kuchni. Zdarza się, że tego typu produkty w niskiej cenie mają zapach... odświeżaczy łazienkowych, ale te na szczęście nie przywołuje takich skojarzeń. Są ładne i adekwatne do nazwy i etykiety. Bardzo cieszy mnie fakt, że zaryzykowałam i sięgnęłam w Biedronce po jeden z tych żeli, bo przy kolejnych zakupach wzięłam kolejne trzy sztuki. Stosuję je jako płyny do kąpieli w wannie. Dają mnóstwo piany i lekko zabarwiają wodę, więc genialnie sprawdzą się też jako płyny do kąpieli.

Pierwsza opcja jaką mamy do wyboru, to typowe przezroczyste żele:



  Algi i sól morska - energetyzujący, rześki, świeży zapach. Dobry na szybki prysznic i po ćwiczeniach.






  Lawenda i patchouli  - pachnie lawendą. Umili wieczorne moczenie się w wannie; uspokoi i zrelaksuje      przed snem.





Druga opcja kremowy żel:


Miód i mleko - mleczny, miodny, słodki (niestety nie nawilża)





Składy oczywiście nie powalają, zwłaszcza jeśli ktoś szuka naturalnych ekstraktów, ale myślę, że od czasu do czasu, cena może to wynagrodzić. Ocenę pozostawiam Wam.


Dajcie znać co myślicie o tym tanim rozwiązaniu. Znacie jakieś dobre i tanie produkty do kąpieli?

P.



Inne posty, które mogą Cię zainteresować:


Polub na nasz fanpage na Facebook.com, aby być na bieżąco. Zapraszamy!


8 komentarzy:

17:15

SKIN COACH - TWOJA DROGA DO PIĘKNEJ I ZDROWEJ SKÓRY - RECENZJA

SKIN COACH - TWOJA DROGA DO PIĘKNEJ I ZDROWEJ SKÓRY - RECENZJA

...czyli 300 stron przybliżających nas do pięknej skóry.


Skin Coach - Twoja droga do pięknej i zdrowej skóry to książka autorstwa Bożeny Społowicz, pierwszej i na tą chwilę jedynej Skin Coach w Polsce.

Swój egzemplarz kupiłam podczas spotkania z autorką w Empiku (tutaj relacja). Skin Coach zachęciła mnie do zakupu opowiadaniem o wspaniałych efektach minimalizmu oraz skusiła obietnicą odchudzenia kosmetyczki o 90%. 


SKIN COACH - TWOJA DROGA DO PIĘKNEJ I ZDROWEJ SKÓRY


Muszę przyznać, że ostatnio czuję przesyt. Kupuję kosmetyki w hurtowych ilościach, pomijam fakt, że wydaję na to pół wypłaty, a moje szafki pękają w szwach, jednakże coraz częściej miewam refleksje, że to za dużo dla jednej twarzy. Coraz częściej słyszę, że część składników przenika przez skórę do wnętrza organizmu, a nie oszukujmy się, przeciętny drogeryjny krem zawiera w sobie pół tablicy Mendelejewa.



SKIN COACH - TWOJA DROGA DO PIĘKNEJ I ZDROWEJ SKÓRY


Na początku lektury, poproszone jesteśmy o odpowiedź na dwa pytania - cel i uzasadnienie dlaczego jest on dla nas ważny oraz o uzupełnienie koła skóry.


SKIN COACH - TWOJA DROGA DO PIĘKNEJ I ZDROWEJ SKÓRY


Koło skóry podzielone jest na trzy obszary - pielęgnacja, dieta i styl życia. Wg autorki wszystkie obszary są równie ważne w walce o piękną skórę. O jego wypełnienie poproszone zostaniemy jeszcze raz - pod koniec książki.

W drugiej części lektury analizujemy swój rodzaj skóry. Autorka wyróżnia skórę suchą/tłustą oraz płytko/głeboko unaczynioną czyli nasz genetyczny rodzaj skóry. Drugim czynnikiem warunkującym typ skóry jest środowisko i tutaj rozróżnia ona - skórę problematyczną, interaktywną, hiperpigmentacyjną i przedwcześnie starzejącą się. Gdy już rozszyfrujemy nasz rodzaj cery, czeka na nas zestaw gotowych wskazówek pielęgnacyjnych.


SKIN COACH - TWOJA DROGA DO PIĘKNEJ I ZDROWEJ SKÓRY


W kolejnej części książki zapoznajemy się z Piramidą Młodości. Wg Bożeny Sapołowicz cztery fundamentalne zasady zdrowej i pięknej skóry to: odbudowa, antyoksydacja, filtry UV i odmłodzenie.


SKIN COACH - TWOJA DROGA DO PIĘKNEJ I ZDROWEJ SKÓRY


Autorka jest zwolenniczką zasady małych kroków. Nie pośpiesza ona czytelnika, każdą drobną zmianę uważa za sukces, motywuje do dalszych zmian. Wg niej - małe zmiany dają duży rezultat.

Następne rozdziały to: Codzienne rytuały piękna, Kosmetyczka na detoksie (gdzie uczymy się analizować składy kosmetyków), Plan pielęgnacji (dostosowany do rodzaju skóry, który określałyśmy wcześniej - tutaj Skin Coach poleca konkretne kosmetyki, poleca dietę i suplementy) oraz Makijaż: Kropka nad i.

Ostatni rozdział - Kuchnia Kosmetyczna to zbiór świetnych przepisów na kosmetyki, które możemy wykonać samodzielnie w domu.


SKIN COACH - TWOJA DROGA DO PIĘKNEJ I ZDROWEJ SKÓRY

Książkę przeczytałam w dobę (chodząc przy tym do pracy ;)). Nie spodziewałam się, że aż tak mnie wciągnie. Jest ona niezwykle pięknie wydana, co umila lekturę.

Byłam i w sumie nadal jestem dość sceptycznie nastawiona do samego pojęcia skin coachingu, może ma to związek z moim psychologicznym wykształceniem, a może z przesytem otaczającym mentoringiem, coachingiem i pseudo ekspertami rozwoju osobistego. Muszę przyznać, że trochę drażniły mnie często pojawiające się w książce afirmacje i puste hasła. Ale domyślam się, że to właśnie urok skin coachingu.

Jednak jeśli nie będziemy zwracać na to uwagi i skupimy się na samej merytorycznej treści lektury, otrzymamy bardzo fajny poradnik pielęgnacyjny.

W poradniku znajdziemy  kilka kontrowersyjnych tez - krytykę stosowania olejów w pielęgnacji skóry twarzy, zachętę do nieużywania kremu na noc oraz do odstawienia kolorowych kosmetyków drogeryjnych.


SKIN COACH - TWOJA DROGA DO PIĘKNEJ I ZDROWEJ SKÓRY


Autorce udało się mnie zmotywować do kilku zmian w pielęgnacji.
Przede wszystkim chcę poprawić swoją dietę, którą ostatnio mocno zaniedbałam, pić więcej wody, chodzić wcześniej spać i sumiennie stosować antyoksydanty oraz suplementy diety.

G.

Inne posty, które mogą Cię zainteresować:



......


......


......


......


7 komentarzy:

17:41

ROLA PROTEIN W PIELĘGNACJI WŁOSÓW + TOP 10 PROTEINOWYCH ULUBIEŃCÓW GOSI

ROLA PROTEIN W PIELĘGNACJI WŁOSÓW + TOP 10 PROTEINOWYCH ULUBIEŃCÓW GOSI
...czyli czas na kilka słów o proteinach 

Jak już pisałam w tym poście, jedyną drogą do pięknych włosów jest wypracowanie swojej własnej równowagi między emolientami, humektantami i proteinami. Wszystkie 3 grupy składników są niezbędne w pielęgnacji włosa.

Dzisiaj chciałabym napisać kilka słów o proteinach i ich znaczeniu w pielęgnacji i przedstawić moje TOP 10 ulubionych proteinowych kosmetyków.


rola protein w pielęgnacji włosów


8 komentarzy:

12:09

SKIN COACH - RELACJA ZE SPOTKANIA AUTORSKIEGO

SKIN COACH - RELACJA ZE SPOTKANIA AUTORSKIEGO

...czyli droga do pięknej i zdrowej skóry.


15.02.2017 poszłyśmy z Polą na spotkanie autorskie z Bożeną Społowicz, które zostało zorganizowane z okazji premiery jej książki, w jednym z warszawskich empików.

Bożena Społowicz to pierwsza w Polsce Skin Coach. Skończyła studia z kosmetologii, chemii i technologii żywności, a obecnie studiuje coaching. Od prawie 20 lat zdobywa doświadczenie z dziedziny dbania o skórę, zwolenniczka minimalizmu w pielęgnacji oraz ideologii slow beauty.

Definicja skin coachingu (autorstwa Bożeny Społowicz)
"Skin coaching to innowacyjne połączenie specjalistycznej wiedzy o skórze i jej potrzebach z coachingowym procesem wprowadzania ważnych zmian w życiu. Dzięki skin coachingowi odbudujesz relację ze swoją skórą i pokochasz ją. Z wzajemnością!"


(Przepraszam za jakość zdjęć, zapomniałam aparatu i musiałam robić je kalkulatorem, tzn. telefonem)
4 komentarze:

15:07

"KIEŁKI PSZENICY I KAKAO" MASKA DO WŁOSÓW WYSOKOPOROWATYCH ANWEN - RECENZJA

"KIEŁKI PSZENICY I KAKAO" MASKA DO WŁOSÓW WYSOKOPOROWATYCH ANWEN - RECENZJA

...czyli test "Anwenówki".


Jak tylko dowiedziałam się, że Anwen szykuje swoją linię kosmetyków, wiedziałam, że będę musiała ją przetestować. Myślę, że każdy zna tę postać blogosfery - w końcu to "Matka założycielka" włosomaniaczego ruchu w Polsce. Ja sama, do dziś jej blog traktuję jak włosową encyklopedię  i doskonale pamiętam jak lata temu czytałam ze zdziwieniem o olejowaniu włosów czy wcieraniu dziwnych ziół pachnących rosołem...


maska anwen kiełki pszenicy i kakao

Na razie, swoją premierę miała seria masek. Dostępne są:

- maska do włosów niskoporowatych "Kokos i Glinka"
- maska do włosów średnioporowatych "Winogrona i Keratyna"
- maska do włosów wysokoporowatych "Kiełki pszenicy i Kakao"


Ja zamówiłam oczywiście wersję dla wysokoporowatek, ale po skończeniu jej planuję przetestować Winogrona i keratynę dla posiadaczek średnioporowatych włosów, ponieważ wg. testu na stronie kosmetykianwen.pl moje włosy są własnie średnioporowate.


Skład: Aqua(woda), Cetearyl Alcohol (emolient), Triticum Vulgare (Wheat) Germ Oil (olej z kiełków pszenicy), Behentrimonium Chloride (antystatyk), Honey (miód - humektant), Glycerin (gliceryna - humektant), Lanolin (emolient), Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter (masło kakaowe), Panthenol (humektant), Silicone Quaternium-22 (silikon - emolient), Polyglyceryl-3 Caprate, Dipropylene Glycol(humektant), Cocamidopropyl Betaine(substancja wspomagająca pienienie), Phenoxyethanol (konserwant), Benzoic Acid (konserwant), Dehydroacetic Acid (konserwant), Parfum (zapach), Coumarin (zapach), Limonene (zapach), Linalool(zpaach), Ciannamyl Alcohol (zapach).

Cena: 39 zł / 200 ml (kosmetyki są dostępne stacjonarnie jedynie w Krakowie, musimy więc doliczyć koszt wysyłki, co podnosi cenę maski do okolic 50 zł)





Opakowanie

Maskę, zamówiłam w dniu premiery, przesyłkę otrzymałam błyskawicznie, w ciągu doby od zamówienia. Maska była zapakowana w papierową torbę z fioletową wstążką i naklejką Anwen. Drobny gest, a cieszy. Czułam się jakbym dostała gwiazdkowy prezent! Papierowa torba owinięta była folią bąbelkową i ukryta w małym kartoniku.

Maska ukryta jest w eleganckim, plastikowym słoiku z metalową przykrywką, zabezpieczona dodatkowo 'sreberkiem', od zdjęcia którego liczy się 6 miesięczny okres ważności. Pudełko zdobią eleganckie, pastelowe kwiaty, co zachęca do użytkowania.

maska anwen do włosów wysokoporowatych


Zapach i konsystencja

Po odkręceniu nakrętki czujemy czekoladowy zapach z nutką czegoś, czego nie mogę zidentyfikować ;)
Zapach długo utrzymuje się na suchych włosach, czułam go nawet po kolejnym myciu!
Jest on raczej przyjemny, choć odrobinę zbyt syntetyczny i zbyt intensywny.

Maska ma konsystencję gęstego kremu, ale absolutnie nie przypomina masła. Jak dla mnie mogłaby być odrobinę gęstsza, co poprawiłoby jej wydajność, która obecnie, po kilku testach wydaje mi się niesatysfakcjonująca w stosunku do ceny.


Działanie

Test I

Umyłam włosy szamponem Babuszki Agafii na propolisie łopianowym i nałożyłam maskę, wczesałam ją, nałożyłam czepek i podgrzaną na grzejniku czapkę. Trzymałam na włosach ok. 40 minut, zmyłam chłodną wodą i wysuszyłam włosy.



Efekt: Bardzo gładkie, miękkie i lśniące włosy, dociążone, może nawet bardzo delikatnie obciążone

Test II

Tym razem umyłam włosy moim codziennym, delikatnym szamponem Biały Jeleń, a maskę nałożyłam na kilka minut, podczas brania prysznica. Włosy jak zawsze wysuszyłam suszarką, końce zabezpieczyłam silikonowym serum.



Efekt: Tym razem końce były delikatnie spuszone, ale włosy lśniące i miękkie. Trochę zabrakło dociążenia fruwającym końcom

Oba testy przeprowadziłam kilkakrotnie, za każdym razem byłam zadowolona z efektu. Efekt po przetrzymaniu maski pod czepkiem, oczywiście bardziej zadawalający niż w przypadku krótkiego nałożenia podczas brania prysznica.


Podsumowanie:

Maskę oceniam jako bardzo dobrą, niestety nie idealną. Może przyczyną mojego rozczarowania jest fakt, że nastawiałam się super hiper cudo, w końcu stworzyła ją moja włosowa idolka ;)
Może powinnam zgodnie z testem na stronie wybrać wariant do włosów średnioporowatych. Może do ideału zabrakło protein?

Największą zaletą maski jest fakt, że działa długofalowo. Nie jest to kondycjoner, który poprawia tylko wizualną stronę włosa, a efekt widoczny jest do pierwszego mycia. Ten produkt na prawdę nawilża i odżywia włosy. Być może po zużyciu całego słoiczka zmienię opinię na jej temat, bo może okaże się zachwycająca w perspektywie długoterminowej. W zasadzie, tak powinny działać maski, bo to je odróżnia od odżywek.

Czy kupię ponownie? Nie wiem, może w promocji, bo jednak za tą ceną chciałabym mieć produkt idealny. Na pewno wypróbuję wersję z Winogronami i Keratyną.
Mimo wszystko polecam!


6 komentarzy:

17:58

INVISIBOBBLE GUMKA DO WŁOSÓW - RECENZJA

INVISIBOBBLE GUMKA DO WŁOSÓW - RECENZJA

...czyli ile warta jest ta sławna sprężynka.

Frotki i recepturki, zwykłe i plecione, szerokie i małe... gumki do włosów. Bardzo przydatny wynalazek. Chyba wszystkie raz na jakiś czas ich używamy, żeby włosy nie przeszkadzały nam w codziennych czynnościach lub kiedy w lato chcemy odsłonić kark dla ochłody. Nawet, jeśli teraz już z nich nie korzystacie, to na pewno jako małe dziewczynki, miałyście je choć kilka razy we włosach, związanych w tzw. kucyk. I nawet kiedy zrobiły się nieco bardziej sławne, w momencie, gdy wiele firm zdjęło z nich metalowy element, niszczący nam do tej pory włosy, nikt nie spodziewał się w tej sferze większych rewolucji. Wszystko to, zanim świat ujrzał sprężynki Invisibobble. Fenomen, czy sztucznie napędzająca się sława? Przeczytajcie, czy warto je kupić za cenę mocno odbiegającą od kwoty za standardową gumkę i na jakich włosach się sprawdzi oraz jak oryginał ma się do podróbek.



Historia tej gumki do włosów jest niezwykle kreatywna, bo jak inaczej nazwać związanie włosów kablem od słuchawki telefonu. Kiedy rano, po całonocnym wyjściu, jej pomysłodawczyni, zorientowała się, że jej własnoręcznie skonstruowana „gumka” nadal jest we włosach, na których nie było widać śladów odgnieceń, a ona nie czuła bólu głowy, z którym zmagała się podczas noszenia zwyczajnych gumek, wiedziała, że jest to godne opatentowania i ukazania światu.

Porównanie Invisibobble z innymi gumkami, pozwoli Wam odnieść się do nich, względem tego co już zapewne znacie, czyli zwykłej gumki bez metalowych elementów oraz oczywiście znajdziecie też to, na co zapewne najbardziej czekacie - czyli Invisibobble vs tańszy odpowiednik, czy jak kto woli podróbka.

Zatem w tym poście chce Wam również przedstawić:

- tradycyjne gumki - bez metalowych skuwek na spojeniu

Franck Provost 10 szt. - kupione w Hebe

H&M 10 szt. - udało mi się upolować za 2 zł (regularna cena - 6,90 zł)


Podobne widziałam kilka dni temu w Rossmanie, jednak tych For Your Beauty Wam nie polecam. Są dużo cieńsze od tych, które przedstawiam na zdjęciach, a musicie mieć na względzie, że cieńsze tego typu gumki, mogą już bardziej niszczyć włosy.

- podróbki Invissibobble

Gratisy do mgiełek Timotei
Widzicie jakieś różnice?

Tutaj Rossmann również wyszedł ze swoją wersją, ale trudno podciągnąć je pod wierne kopie. Jakością mnie nie powaliły, darmówki Timotei zdecydowanie dużo bardziej przypominają oryginał i z wyglądu i w dotyku.



Posiadam gumkę Invisibobble, z serii Orginal w kolorze Crystal Clear. Ponad rok temu, nabyłam ją drogą kupna, w jednym ze sklepów on-line za ok. 4 zł + przesyłka. Nie jestem fanką płacenia za tego typu akcesoria więcej niż 1/3 tej ceny, bo rzeczy takie jak parasolki, rękawiczki i właśnie gumki do włosów, gubię nagminnie i bywa, że po tygodniu od zakupu ślad po nich ginie, a w skali roku robi się z tego już całkiem spora kwota. To cud, że ta gumka jest jeszcze ze mną i nie wiem, czy to dlatego, że tak ją lubię, czy fakt, że cały czas pamiętam, ile za nią zapłaciłam. Nie jestem skąpa, ale mam nadzieję, że wiecie o co chodzi... chyba nikt nie lubi gubić 3 złotych co tydzień :)

Od producenta
Zanim powiem Wam coś więcej od siebie, przedstawiam informacje, które zebrałam ze strony producenta Invisibobble, czyli jak on zachwala ten produkt:


Z większością się zgadzam, ale odniosę się do punktów, gdzie moje przemyślenia nie są jednoznaczne.

- Jeśli przez cały dzień noszę fryzurę typu wysoki kucyk lub kok, to mnie akurat zawsze boli wtedy głowa. Bez względu na to, jakich gumek użyję, moje cebulki nie lubią takiego długotrwałego obciążenia. Przy krótszym, kilkugodzinnym czasie noszenia - faktycznie, pod tym względem, Invisibobble mają lekką przewagę nad zwykłą gumką, bo mogę je ponosić dłużej bez konsekwencji. Moje włosy po prostu nie przepadają za kucykami i koczkami na dłuższą metę.

- Komfort noszenia to bardzo ogólne stwierdzenie. Mnie chyba najbardziej przeszkadza niewygoda, kiedy chcę się oprzeć o coś, w miejscu, gdzie mam związany nią kucyk. Są dość duże i twardsze niż zwykła gumka i upijają wtedy w głowę.

- Zadeklarowana przez producenta samowystarczalność gumki do zrobienia fryzury. Odpowiedź: i tak i nie. Zapewne chodzi mu o jakieś autorskie fryzury tej firmy, bo to gumka do włosów i żadna magia się nie stanie. Wszystko zależy od tego jakie macie włosy i jaka to ma być fryzura. Kucyk, prosty koczek – tak, ale jeśli zależy Wam, żeby mieć wszystkie włosy zaczesane na gładko przy głowie, a niektóre są krótsze, czy mocno pocieniowane, to oczywiście - trzeba je będzie podpiąć.

- Stylowość tej gumki jako bransoletki pozostawiam każdemu z Was do swojej własnej oceny, a od siebie powiem, że po dłuższym noszeniu, na ręce zostaną Wam ślady odciśniętych sprężynek, co chyba już obiektywnie można uznać za nieładne.

Cała reszta – bez zastrzeżeń, zgadzam się z nią w 100%.

CZAS NA PORÓWNANIA!

I. INVISIBOBBLE VS PODRÓBKA (gratis Timotei)


UWAGA! - czym się kierować przy zakupie podróbek:

Podróbka podróbce będzie nierówna, więc jeśli zdecydujesz się na nieoryginalną wersję sprężynki, zwróć uwagę na kilka istotnych rzeczy:

- materiał z którego jest wykonana
Po pierwsze, ważne by był on dość miękki i bardzo elastyczny. Gumka powinna z łatwością uginać się pod naciskiem palców i równie łatwo wracać do swojego pierwotnego kształtu. W dotyku Invissibobble są bardziej gumowe niż plastikowe. Są też stosunkowo do swojej wielkości lekkie.

- staranność wykończenia
Wszelkie nierówności powierzchni sprężyki, będą niszczyć Nasze włosy, zahaczając o nie przy noszeniu i ściąganiu. Sprawdź przede wszystkim miejsca łączeń tworzywa.

II. INVISIBOBBLE VS ZWYKŁA GUMKA (bez metalowych elementów)



Przewodnik
JAK DBAĆ O INVISIBOBBLE:

Jak wiadomo, gumki Invisibobble mają tendencję do rozciągania się i skręcania w ósemkę.
Oczywiście są na to sposoby.

Sposoby na skręcenie się gumki:

Pierwszy:
Nałóż ją na rękę. Minusem są tu odgniecenia w skórze, które zostawią ślad sprężynki na kilkanaście minut.
Jeśli Ci to przeszkadza – polecam kolejny sposób.


Drugi:
Nałóż gumkę na pojemnik o obłym kształcie np. słoiczek. Nie może być zbyt szeroki, bo bardzo rozciągnie gumkę. Po kilku godzinach (możesz tak zrobić np. na noc), gumka będzie miała idealnie okrągły kształt, bez śladu skrętu w ósemkę.


Okrągła, ale rozciągnięta !? – spokojnie na to też jest świetny sposób.

Sposób na przywrócenie oryginalnej wielkości:

Czyli jak z tego:


uzyskać to:

INVISIBOBBLE JAK NOWA - 5 KROKÓW


1. Do miseczki wsadź swoje rozciągnięte gumki sprężynki – na podróbki również ten sposób działa!

2. Wlej wrzątek. Pamiętaj, żeby już teraz gumka była rozplątana ponieważ ciepło wody ją skurczy, ale pozostanie w takim kształcie jaki ma obecnie.
3. Na Twoich oczach gumka będzie się kurczyć...



4. ...i kiedy woda przestygnie ... 


5. Et Voila! Jak nowe! Gotowe do użytku lub schowania.

Podsumowując: Oryginalne gumki Invisibobble są jak najbardziej warte wypróbowania i ja swojego zakupu nie żałuję - kupiłabym ponownie, ale jeśli nie chcesz przeznaczać na nie kwoty ok. 13 zł za 3 szt., masz jeszcze dwie opcje - kupić jedną oryginalną (za ok 4 zł.) lub po prostu szukać godnej uwagi podróbki.





Kupicie Invisibobble czy poszukacie godnej podróbki?

P.
4 komentarze:
Copyright © 2014 Blond Hair Affair , Blogger